Poduszki powietrzne a bezpieczeństwo dziecka w foteliku
Z przewożeniem dzieci w fotelikach bardzo różnie w praktyce bywa. Są niestety i takie osoby, które do stosowania tego środka bezpieczeństwa w ogóle się nie stosują, innym natomiast zdarza się montować foteliki w samochodach w taki sposób, że zamiast zapewniać dziecku bezpieczeństwo, sprawia się, że są one w bardzo wysokim stopniu narażone na coś dokładnie odwrotnego. Dość często popełnianym błędem jest zakładanie fotelika niezgodnie z kierunkiem jazdy (czyli tyłem) dokładnie naprzeciwko powietrznej poduszki.

Pamiętać przy tej okazji trzeba o tym, że w taki sposób można dziecko nawet uśmiercić. Jeśli poduszka jest bowiem aktywna i w odpowiednich sytuacjach zareaguje zgodnie ze swoim przeznaczeniem, siła takiego uderzenia może małego pasażera zabić – nawet i dorośli najczęściej nie bez szwanku wychodzą z takiej konfrontacji, złamany nos to standard w powyższej sytuacji.
W żadnym zatem wypadku nie wolno dziecka w foteliku sadzać z przodu, a takie widoki jednak często obserwuje się w samochodach. Jak natomiast przedstawia się sprawa z poduszkami bocznymi? Oczywiście, nie każdy samochód je posiada, ale modeli wyposażonych w nie także nie brakuje. Przez długi czas producenci aut solidnie zapewniali, że boczne poduszki nie są jakimkolwiek zagrożeniem dla dzieci przewożonych w fotelikach tyłem do kierunku jazdy. Tymczasem crashtesty pokazały zupełnie co innego.
Najmniej narażone na takie zagrożenie są dzieci podróżujące w fotelikach mieszczących się w przedziale zero do trzynastu kilogramów. Im jednak dziecko starsze, tym niebezpieczeństwo wzrasta. Dlaczego? Chodzi dokładnie o ruchową aktywność dziecka, jego ręka czy noga w każdej chwili znaleźć może się w strefie, gdzie uruchamia się poduszka boczna. Jeżeli tylko rodzice mają możliwość dezaktywowania takich poduszek, powinni to zrobić, ale w żadnym razie nie wolno zabierać się za to samodzielnie. Zawsze jednak pamiętaj, by kupić bezpieczny fotelik samochodowy!
~ 29 cze 2009 ~





Komentowanie zakończone.